Skinąłem lekko głową. Ups, zrobił się nieco niezręcznie. No tak, moja wina... wrzuciłem patyczek do ogniska po czym wstałem poprawiając koszulkę. Stanąłem naprzeciw dziewczyny.
- Zatańczysz? - uśmiechnąłem się ciepło wyciągając w jej stronę rękę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz