Eric? Okey, rozumiem. Ale po co ja? Przecież już się przyznał że nie jesteśmy spokrewnieni. Mimo wszystko skinąłem głową. [...] Eric kazał mi się ubrać jak człowiek. To znaczy? Wziąłem prysznic i założyłem jeansy, koszulę - nic specjalnego lecz lepsze niż bluza.


Wsiadłem w samochód, podjechałem po Erica a później pojechaliśmy prosto do Taigi i jego taty. Eric nie mógł przestać gadać jak bardzo cieszy się z tego sojuszu i nowego przyjaciela.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz