sobota, 2 kwietnia 2016

Od Maksa

- No dobra, trzymam za słowo. - Zaśmiałem się. - To śpimy u mnie? - spytałem, skinęła lekko głową.
Nagle usłyszeliśmy liczne kroki - przyszli. Zeszliśmy na dół. [...] Ja, Kev, Tai i Cassie poszliśmy na boisko, zostawiliśmy bluzy na trawie zaraz obok nas.
- To co, meczyk? Ja i Tai, przeciwko wam. - zaproponowałem.
- Albo chłopaki kontra dziewczyny. - Kevin uśmiechnął się.
Spojrzeliśmy pytająco na dziewczyny.

?

Od Taigi

- To tak nie jest - Oparlam swoją brodę o kolano - Ludzie po prostu boją się tego czego nie umieją zrozumieć
- Nie Tai, po prostu nikt nie chce mieć do czynienia z patologia
- Przecież nie jesteś niczemu winny, teraz masz własne mieszkanie, pracę, dobrze Ci idzie. To że miałeś takiego ojca nie oznacza że i Ty musisz taki być - Złapałam go za rękę z lekkim uśmiechem - Mowiles że nie poradzisz sobie bez tabletek a to bez nich wygraliscie mecz - Dodalam
- Niby tak - Uśmiechnął się lekko
- Więc głowa do góry. Poza tym masz być moim ochroniarzem więc lepiej się spisuj bo Cię zwolnie - Oboje zaczęliśmy się śmiać
- Czyli dostanę wypłatę?- Podniósł jedną brew
- Mogłabym Ci coś ugotowac ale mogę spalić kuchnię więc... W ramach wypłaty zamówie pizze

?

Od Maksa

- Wiesz, raczej nie. Jako dziecko nie byłem zbyt rozmowny...
- No ale na pewno jakaś była. - nie dawała za wygraną.
- No była taka jedna, ale po kilku miesiącach przeprowadziła się bo jej rodzice dowiedzieli się o moim ojcu, stwierdzili że ich córka nie będzie zadawać się z patologicznym chłopakiem. - wzruszyłem lekko ramionami. - Każdy był do mnie uprzedzony, no ale... przyzwyczaiłem się że nikomu nie byłem potrzebny, że każdy mnie odtrącał.

?

Od Taigi

- Byliśmy ze sobą pół roku, miałam 17 lat, on był starszy o 3 lata, a dodatkowo zmieniał się w orła więc możesz sobie wyobrazić jak mogłam zareagować - Usiadlam po turecku
- No mogę się domyślić
- Na początku było... Jak w tych wszystkich filmach, randki, kwiaty, wspólne wyjazdy mój ojciec od razu mówił że mam na niego uważać, ale go nie słuchałam. Po kilku miesiącach zaczęło się psuć ale nie chciałam tego widzieć. Nawet jak pierwszy raz mnie uderzył wierzylam że to tylko chwilowe... Wybaczylam mu nawet zdradę - Odwrocilam się do niego tyłem i podnioslam włosy pokazując kark
- On Ci to zrobił? - Przejechał palcem po mojej bliznie
- Tego już mu nie mogłam wybaczyć- Ponownie usiadlam naprzeciwko niego z lekkim uśmiechem - Ale Ty chyba też miałeś jakieś koleżanki, nie wierzę że nie

?

Od Maksa

- Nie wszystkim w miłości się powodzi. - westchnąłem.
- No niestety.
- Wczoraj mówiłaś też że miałaś chłopaka... ale że nie jesteś zbyt zadowolona z tego... - zacząłem. - Co ci zrobił? - spytałem kierując wzrok na nią. - Jak nie chcesz mówić, okey. Zrozumiem. - dodałem szybko.

?

Od Taigi

Ze spokojem usiadlam obok niego i oparlam się o oparcie
- Jeśli myślisz że nie widzę to się grubo myślisz
- Czego?
- Powiedziałam Ci coś wczoraj prawda? Jeśli to było coś głupiego to przepraszam, często gadam różne rzeczy jak wypije - Odwróciłam na chwilę wzrok
- Pytalas tylko czy miałem dziewczynę
- A miałeś? - Zapytałam spokojnie
- Nie - Westchnął - Znowu to powtórzę nie miałem nigdy czasu na związek - Jak zaczął to mówić to coą zaczęło mi switac w głowie
- Smutne, powinieneś przeżyć tą swoją pierwsza miłość, jak każdy w tym wieku - Uśmiechnelam się lekko ponownie kierując swój wzrok na niego

Od Maksa

Pokiwałem głową i usiadłem na kanapie naprzeciw niej.
- Jesteśmy sami? - spytała.
- Jeszcze tak, za jakiś czas mają przyjść chłopacy. - wyjaśniłem.
Tai wstała i zamknęła drzwi, spojrzałem na nią zdziwiony nie rozumiejąc o co chodzi.

?