Dziwne uciekł tak nagle. Mam nadzieję że wczoraj nie powiedziałam czegoś głupiego przez co mógł się na mnie obrazić. Do końca dnia siedzialam w domu, dobrze było tak odpocząć, następnym razem zdecydowanie tyle nie pije. W poniedziałek na nowo zaczęła się praca w siedzibie, właśnie ogarnialam papiery kiedy ktoś zapukał do biura, byłam przekonana że to któras z dziewczyn więc nie ukrywalam zdziwienia widząc Maksa ze swoim kolegą
- Pomoc wam jakoś? - Zapytałam w końcu
- Potrzebujemy kopi waszych map, wcześniej dostaliścię nasze - Wyjaśnił Matt o ile się nie mylę
- Racja racja - Skinelam głową zaczynając szukać odpowiedniej teczki - Pójdziesz do dziewczyn obok? Moje ksero się zepsulo - Usmiechnelam sie lekko
- Ta pewnie - Odwzajemnil gest wychodząc z pomieszczenia
- Maks.... Ostatnio powiedziałam Ci coś... Dziwnego? - Zaczęłam opierając się o biurko
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz