sobota, 2 kwietnia 2016

Od Maksa

- Raczej nie, będę się zbierał. - podrapałem się z tyłu głowy. - Obiecałem chłopakom że przyjdę do lasu na 10, czyli zaraz. - westchnąłem.
- To do zobaczenia... - uśmiechnęła się delikatnie.
- Tak, cześć. - odwzajemniłem gest.
Wyszedłem z jej mieszkania a już po piętnastu minutach byłem w lesie, po drodze kupiłem sobie kawę.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz