- Niby tak, ale dywan też nie jest zły. - uśmiechnąłem się lekko.
- Maksiu... - usłyszałem nagle, spojrzałem na nią. - Dobranoc. - uśmiechnęła się.
- Dobranoc. - odwzajemniłem gest.
Zmieniłem się w wilka po czym położyłem na dywanie, po chwili oparłem pyszczek o łapy i zamknąłem oczy.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz