- To może sok... - skinąłem lekko głową.
Dziewczyna po chwili przyszła z dwiema szklankami soku i ciastkami. Wziąłem łyk po czym rozejrzałem po mieszkaniu.
- Podobno mamy jechać gdzieś na kolejną integrację... - zacząłem.
- Gdzie?
- Chyba do wesołego miasteczka, na ściankę i kręgle a później coś zjeść. - odpowiedziałem po chwili namysłu.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz