piątek, 1 kwietnia 2016

Od Taigi

- Nieźle poleciales - Zasmialam się -Głowa Cię nie boli?
- Nie... No moze trochę - Zasmial się podając mi rękę abym mogła wstać -Idziesz jeszcze raz?
- Też mi pytanie no jasne - Zasmialam się starając się ponownie wejść na samą górę. Chłopak szedł za mną co jakiś czas pomagając mi abym nie spadła. Dawno się tak nie bawilam, szczerze mogę powiedzieć że niczym dziecko.
- To musimy znaleźć resztę co nie? - Spojrzalam na niego zakładając swoje buty
- Powinni być przy wyjściu, Kev mówił że już powoli idą - Kiwnął głową a ja skinelam głową idąc za nim. Tak jak mówił wszyscy już czekali, więc spokojnie mogliśmy ruszyć na kregielnie. Na miejscu okazało się że można i coś zjeść więc nie musieliśmy już nigdzie chodzić
- To jak ptaki przeciwko nam? - Zaproponował jeden z nich
- Wilczki znowu chcą przegrać - Zażartowałam zmieniając obuwie i ściągając bluze

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz