piątek, 1 kwietnia 2016

Od Maksa

Ruszyłem przed siebie, przechodząc obok Caleba pociągnął mnie z bara, spiorunowałem go wzrokiem po czym dołączyłem do reszty. Do diabelskiego młyna kolejka nie była długa, czekaliśmy raptem z pięć minut. Siedzieliśmy po dwie osoby w wagoniku, nasi zakochańce usiedli razem.
- Czemu nie są w waszej grupie? - spytała gdy ruszyliśmy w górę. - Pomijając fakt że to debil. - dodała.
- Kiedyś była taka akcja... Caleb zagryzł jednego z nas... Eric wywalił go na zbity pysk a on teraz szuka zemsty na nas. - wyjaśniłem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz