Trochę mnie zdziwiły słowa Erica, niby nie miałem nic przeciwko ale przecież jest dorosła... myślę że poradziłaby sobie sama. Ale no dobra. O ustalonej godzinie podjechałem po dziewczynę a następnie pojechaliśmy do naszej bazy. Kawałek musieliśmy się przejść.
- Twój ojciec jest aż tak bardzo nadopiekuńczy czy serio może być niebezpiecznie? - spytałem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz