sobota, 2 kwietnia 2016

Od Maksa

Pokiwałem głową i usiadłem na kanapie naprzeciw niej.
- Jesteśmy sami? - spytała.
- Jeszcze tak, za jakiś czas mają przyjść chłopacy. - wyjaśniłem.
Tai wstała i zamknęła drzwi, spojrzałem na nią zdziwiony nie rozumiejąc o co chodzi.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz