- Wiesz, raczej nie. Jako dziecko nie byłem zbyt rozmowny...
- No ale na pewno jakaś była. - nie dawała za wygraną.
- No była taka jedna, ale po kilku miesiącach przeprowadziła się bo jej rodzice dowiedzieli się o moim ojcu, stwierdzili że ich córka nie będzie zadawać się z patologicznym chłopakiem. - wzruszyłem lekko ramionami. - Każdy był do mnie uprzedzony, no ale... przyzwyczaiłem się że nikomu nie byłem potrzebny, że każdy mnie odtrącał.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz